Wysłane przez dnia 17 Kwi, 2015 w: Mamutanci, Projekt

Ostatni dzień prac przed wielką akcją społecznego sadzenia 420 drzew na Nowym Dworze. Przyszły pas leśny ma 110 m długości i 30 metrów szerokości, więc obsadzenie go z uwzględnieniem zasad kompozycji stanowi spore wyzwanie. Jeszcze we wczesnych godzinach rannych wybierano z ziemi wielkie bryły korzeniowe pozostawione w niej po czyszczeniu terenu w jesienią ubiegłego roku. Sznurkiem zostały wyznaczone sektory, w których trzeba wskazać miejsca do posadzenia drzew. Obsługa wiertnicy stoi w pogotowiu i czeka na przygotowanie frontu robót. Na prośbę projektantów przybywają z odsieczą niezawodne Mamutantki: Natalia Bańdo i Małgorzata Smołka. Pojawia się też polsko-chińska grupa studentów z Uniwersytetu Przyrodniczego oraz studenci z koła naukowego SUS_A z Politechniki Wrocławskiej. Dzięki wsparciu młodych architektów i architektów krajobrazu ogólna koncepcja nasadzeń zostaje naniesiona i oznakowana w terenie.
Po przejściu wiertnicy pole wygląda jak gigantyczne kretowisko, gotowe na przyjęcie drzew, które będą rozmieszczane nazajutrz. Tylko napisy na słupkach wskazują rozmieszczenie dwóch części lasu bukowego charakterystycznego dla masywu Ślęży: jednej z dużym udziałem świerka, drugiej – z dominacją buka. Rozdziela je meander z nieco odmiennym, „nadwodnym” składem gatunkowym: grupą jesionów, klonów polnych, jarzębin. Tutaj też znajdują się dwa dęby o znaczeniu symbolicznym, związanym z narodzinami miasta.

Share